Dziś 17 maja, zainaugurowaliśmy naszą wielką przygodę, którą rozpoczął nocny wyjazd do Katowic, a następnie lot na Cypr. Dla niektórych była to pierwsza podróż podniebna, dlatego wrażenia były ogromne. Do samolotu wsiedliśmy smagani zimnym wiatrem i deszczem. Pafos natomiast powitało nas upałem i przyjemną bryzą.
Do hotelu Crystallo dojechaliśmy miejskim autobusem, mieliśmy więc okazję poczuć się jak rdzenni Cypryjczycy. Po zakwaterowaniu udaliśmy się do pobliskiej galerii handlowej po spożywcze zakupy.
O godzinie 17 czekała nas przejażdżka autokarem turystycznym z odkrytym dachem. Mogliśmy podziwiać piękne widoki i kolorowa przyrodę. Przewodnik uatrakcyjniał nasze zwiedzanie ciekawymi opowieściami o mijanych właśnie miejscach.
Syci wrażeń i zachwycenie wspaniałymi widokami, ale bardzo głodni udaliśmy się na obiadokolację do prawdziwej cypryjskiej tawerny, gdzie czekał na nas pyszny obiad. Na koniec spędziliśmy miłe chwile pluskając się i bawiąc w przyhotelowym basenie. Emocje po całym dniu przepełniały nas tak wielkie, że wieczorem utrudzeni, ale pełni pięknych wrażeń, usnęliśmy, mając pod powiekami urokliwe zakątki Pafos…


















